czwartek, 14 lutego 2013

Błyskawicznie nawilżający balsam do ciała, NIVEA.

Hej!
Dziś przychodzę do Was z błyskawicznie nawilżającym balsamem do ciała NIVEA.



Niezwykle szybkie wchłanianie i długotrwałe nawilżenie. Czy aby na pewno?
Balsam zawiera minerały Morskie i przeznaczony jest dla skóry przesuszonej.

Od Producenta: Niezwykle szybkie wchłanianie i długotrwałe nawilżenie przesuszonej skóry.
Błyskawicznie nawilżający balsam do ciała NIVEA z minerałami morskimi zapewnia skórze natychmiastową gładkość i miękkość. Wyjątkowo lekka formuła bardzo szybko się wchłania, delikatnie otulając skórę zapachem błękitnego lotosu. Unikalna formuła Hydra IQ wspiera ciągły proces nawilżenia skóry od wewnątrz, zapewniając długotrwałą gładkość. Produkt przebadany dermatologicznie.

Składniki: Aqua, Glycerin, Isopropyl Palmitate, Alcohol Denat, Glyceryl Glucoside, Glyceryl Stearate SE, C12-15 Alkyl Benzoate, Cetearyl Alcohol, Maris Sal, Sodium Carbomer, Sodium Cetearyl Sulfate, Dimethicone, Methylisothiazolinone, Pheoxyethanol, Linalool,  Benzyl Alcohol, Limonene, Citronellol, Parfum.

Pojemność: 250 ml
Cena: ok. 16 zł

Moje zdanie: Balsam znajduje się w sztywnym, dość poręcznym opakowaniu, zamykanym na zatrzask. Kremu wylatuje tyle ile siły włoży się w przyciskanie tubki.


Konsystencja - hmm, nie za gęsta, nie za rzadka - lecz niestety, strasznie się klei. Po nałożeniu trzeba długoooo czekać aż się wchłonie.. 10-15 minut? może i więcej..nie mam pojęcia, ale czekałam i czekałam.. a ciało miałam nadal lepkie! no przecież ile można czekać? Po założeniu spodni pół dnia czułam jak one kleją mi się do nóg, straszne uczucie. Co do miękkości - czuć ją, skóra wydaje się być miękka i wygląda na dogłębnie nawilżoną. No ale cóż z tego, skoro się lepi!
Jeżeli chodzi o zapach - jest bardzo przyjemny, zero chemikaliów.

Zalety: 
* zapach

Wady:
* brak wchłaniania
* lepkość
* cena

Szczerze mówiąc nie mogę się doczekać, aż mi się skończy! Jestem na NIE.

30 komentarzy:

  1. Może stosuj go tylko przed snem? :) W dzień też bym nie wytrzymała uczucia lepkich spodni, ale wieczorem jest mi wszystko jedno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam w zwyczaju kremować się przed snem ;P robię to nałogowo rano po przebudzeniu :)

      Usuń
  2. Ja stosuje różne balsamy do ciała na zmianę, nie lubię się przyzwyczajać do jednego. Tego jeszcze nie miałam, ale babcia go stosuje (tylko jakąś inna serię) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też mam w zwyczaju używania różności:)

      Usuń
  3. nie miałam no i nie zachęciłaś mnie abym to zmieniła ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. z pewnością nie zakupie tego balsamu

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam go i pewnie go nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. odstraszyłas mnie od niego zupełnie :D na pewno nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam chyba dawno dawno mleczko nawilżające Nivea i właśnie lepiło się więc nie byłam z niego zadowolona. Mam chyba taki sam kocyk jak TY :)

    OdpowiedzUsuń
  8. testuje duzo produktow nawilzajacych i w wiekszosci nie wchlaniaja sie one tak, jak powinny :(

    OdpowiedzUsuń
  9. już wiem czego nie kupować :D
    A co do bukietu - zawsze marzyłam, żeby dostać taki bukiet od kuriera! <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki za radę-wiem, że od tego balsamu trzymać się z daleka :)

    Co do książek... Ja akurat kryminały chłonę jak studenci wódkę. Po prostu uwielbiam. Tak samo mam zresztą z filmami czy serialami-tylko kryminalne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A co jest kochana z jego zapachem? Nie miałam go jeszcze więc nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapach jest okey :) mam go przecież w zaletach ;)

      Usuń
  12. Dobrze wiedzieć jaki ma wady, przynajmniej dzięki Twojej opinii wiem że to nie dla mnie produkt.
    Pozdrawiam Maya :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy go nie miałam ale nie cierpię jak coś mi się lepi do nóg. Miałam granatowy i Q10, byłam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  14. jak to zwykle bywa w przypadku nivea...coraz bardziej rozczarowują mnie ich kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie przepadam za kosmetykami z Nivea;/

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj ja bardzo lubię ten balsam ;) ale co do butelki masz rację nie jest wygodna ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. zawsze myślałam, że nivea to taka kultowa marka, że nie wypuszcza bubli

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie tak samo bardzo długo się wchłaniał ;/ Ale efekt był fajny :) I ładnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. nie znoszę tych balsamów kleją się strasznie;/

    OdpowiedzUsuń
  20. Ostatnio u siebie oceniałąm podobny produkt - też nivea tylko taki ciemny ;) Zapraszam na drugi blog ;) Pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Masz bardzo ciekawy blog jeśli tylko chcesz to możemy dodać swoje blogi do obserwowanych i informować się o nowych notkach. Pozdrawiam i zapraszam do mnie http://jusinks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny blog :) Miałam ten balsam i też nie byłam zbyt zadowolona :/ W wolnej chwili zapraszam do mnie na ourloveourpassion.blogspot.com :) Obserwujemy? Chętnie wpadnę tu jeszcze nie raz <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Mi jak jakiś balsam nie odpowiada oddaję mamie, a zdarza się to często, bo mocną fanką balsamów nie jestem.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nominowałam Cię do Liebster Awards;]
    zapraszam http://mypassionmyemotion92.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Hmmm więcej wad niż zalet - chyba się nie zdecyduję:) Jeszcze nigdy nie miałam balsamu z Nivea.

    OdpowiedzUsuń
  26. brrr te wady odpychają :/

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszego pisania! dziękuję :)