sobota, 29 grudnia 2012

trochę o maskarach.

W kosmetyczce każdej kobiety możemy znaleźć wiele: od różów do policzków, lakierów, kredek, aż po pomadki czy też błyszczyki. Ale na co to wszystko się nada bez ulubionej maskary? bez podkreślenia oczu czarnym tuszem, makijaż wydaje się być niepełnym.

Wśród moich kosmetyków wyróżnić można aż (a może tylko?) 3 mascary!

Moja ulubiona:

jedno z moich ostatnich odkryć!

marka: Eveline Cosmetics

VOLUMIX FIBERLAST ultra-length, curl-up. Mascara ultra wydłużająca, podkręcająca rzęsy. Aplikacja tuszu jest precyzyjna dzięki elastycznej szczoteczce: SexyBrush.

zalety: 
* doskonale podkręca,
* optycznie wydłuża,
* nie skleja rzęs, doskonale je rozdziela,
* nie kruszy się.

pojemność: 9ml.
cena: ok. 10 zł.
_______

marka: Maybelline New York

the COLLOSAL VOLUM' EXPRESS mascara, 100% black. Kolosalne pogrubienie za jednym pociągnięciem szczoteczki, innowacyjna formuła z kolagenem, nie powoduje grudek.

zalety:
* optyczne pogrubienie rzęs,
* wygodna szczoteczka,
* długotrwałość ( używam jej już ponad pół roku).

wady: 
* cena,
* skleja rzęsy.

pojemność: 10,7 ml.
cena: ok. 25 zł
_______

marka: HEAN

BLACK ELIXIR, elastic mascara. Intensywna czerń, elastyczna formuła. Tusz wydłużający z potrójnym układem polimerów nadaje rzęsom wyjątkową sprężystość i połysk. Ekstrakt z wiśni japońskiej nawilża i pielęgnuje rzęsy. Silikonowa szczoteczka idealnie rozczesuje i układa rzęsy. Nie kruszy się, nie rozmazuje.

zalety: 
* nie skleja rzęs, rozdziela je,
* brak grudek.

wady:
* strasznie ciężko i 'sztucznie' się nakłada,
* nie wydłuża,
* mało trwała,
* dostępność.

pojemność: 11ml.
cena: 10,99 zł.

_______

Moim okiem.
Bardzo polecam  maskarę nr 1 i 2. Są ze mną od dłuższego czasu, a dostępne są w Waszych drogeriach na pewno. Czy kupiłabym je ponownie? hmm.. lubię różnorodności i lubię testować nowe rzeczy, ale myślę, że czemu nie? Nie zachęcam niestety do maskary firmy HEAN - opis zachęcający, ale niestety u mnie się nie sprawdza.

_______

przepraszam za jakość zdjęć!! :)

49 komentarzy:

  1. Ja mam 2 tusze z Max Factora i teraz wygrałam Eveline, będę testować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z MaxFactora jeszcze nie miałam okazji używać :)

      Usuń
  2. Ja mam tusz miss sporty jestem z niego bardzo zadowolona ale tak kusicie tymi Collosal ze chyba się na nią skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie cierpię ten z Hean, dużo dziewczyn ją chwali, nie wiem jakim cudem :D dałam ją siostrze pod choinkę haha :P

    OdpowiedzUsuń
  4. ja polecam spróbować Essence, Get BIG Lashes, Volume Curl Mascara :)
    Mogę ją porównać nawet do legendarnej maskary Max Factora 2000 Calories - swoją drogą ta jest moim hitem! Fajnie pogrubia i podkręca rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bede miala na uwadze ;-)

      Usuń
    2. zagłosuj na mnie proszę ;) i jeśli możesz to dodaj tą informacje u siebie :)

      tutaj jest info : http://cukier-i-pieprz.blogspot.com/2012/12/konkurs-bath-works.html

      dziękuje :*

      Usuń
  5. Ja mam tą z Maybelline, właściwie już się kończy a szkoda ;/ bo bardzo ją lubię

    OdpowiedzUsuń
  6. Maskara Eveline to też moje odkrycie, ja co prawda używałam inną, recenzja na blogu, ale zachwyt, zachwyt i jeszcze raz zachwyt! Wspaniała! Obecnie używam EyeDoll Lancoma, i choć jest fajna, Evelinowa bije ją na łeb - rzęsy aż do nieba, za niecałe 13 zł!!!
    Colosale są też moimi ulubieńcami, mi nie skleja rzęs :)
    Miłego wieczorku :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Maiłam tą colossal i naprawdę lubiłam, często można je spotkać na promocjach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. dużo lepsza jest ta maybelline z fioletowym napisem ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja od kilku lat jestem wierna Max Factor 2000Calorie, po prostu maskara idealna :)
    choć przyznam, że od pewnego czasu mam chętkę na Collosal Volum, a Ty mnie jeszcze bardziej do niej zachęciłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam tą z Maybelline i nie jestem z niej zadowolona,osypuje się i czasami odbija na powiece.

    OdpowiedzUsuń
  11. Collosale są świetne i już używałam chyba wszystkie z tej serii. Teraz czekam na dwie maskary zamówione w Oriflame, ale z czasem na pewno wypróbuję tą z Eveline, bo zachęca cena :)

    OdpowiedzUsuń
  12. znam tylko drugą mascarę i mimo że efekt jest naprawdę fajny, to musiałam z niej zrezygnować :( uczulała mnie! ale ja mam bardzo wrażliwe oczęta.

    OdpowiedzUsuń
  13. w takim razie zapraszam do udziału :)

    byłam posiadaczką jedynie drugiego tuszu, ale nie byłam do końca zadowolona, szczoteczka mnie doprowadzała do szału, chociaż efekt był świetny ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Musze wypróbować tusze z Eveline, może skuszę się nawet na ten :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam tusz The COLLOSAL VOLUM i bardzo miło go wspominam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja również posiadam tusz Maybelline miałam czarny ale już mi się skończył mam jeszcze fioletowy jestem z nich bardzo zadowolona :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Niestety żadnej z nich nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam ten tusz z evelina i powiem szczerze że jest całkiem całkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. z tych trzech miałam tylko ten drugi tusz, ale mile go wspominam;))
    buziaki ♥

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam maskarę Hean i też nie jestem z niej za bardzo zadowolona...

    OdpowiedzUsuń
  21. Mialam Collosala z fioletowym napisem dawno temu i b.go lubilam, ale szybko wysechl. Eveline musze przetestowac jako fanka marki. Ja aktualnie mam 6 albo juz i 7 tuszy tak lubie testowac;D Hean nic w zyciu nie mialam... Buzka i milego dzionka:*

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja bardzo lubię maskary Maybelline, miałam wszystkie, prócz tej najnowszej. Jedne bardziej sklejają rzęsy, drugie mniej - moim numerem jeden jest One by One w wersji Satnin Black :) Polecam !

    OdpowiedzUsuń
  23. Muszę wypróbować tą z Eveline :-)
    Zostałaś nominowana na moim blogu!:-)
    Zapraszam: http://kosmetykowe-inspiracje.blogspot.com/2012/12/kolejna-nominacja-libster-blog.html

    OdpowiedzUsuń
  24. masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i również go zaobserwujesz ;))

    Zapraszam do mnie na rozdanie!
    http://lookrecya-fashion.blogspot.com/2012/12/wieeeeeki-mnie-nie-byo-wiec-czas-na.html

    OdpowiedzUsuń
  25. mam maskare z eveilne i strasznie mnie drażni-> sam efekt na rzesach jest cudowny, ale po paru godzinach tak okropnie sie kruszy ze caly tusz mam w oczach a nie na rzesach. a Collosala ma jak dla mnie za duza szczoteczke jest wieksza od mojego oka

    OdpowiedzUsuń
  26. Więc zapraszam na facebooka, tam zorganizowałam małe rozdanie, do wygrania zawieszka, naszyjnik i pierścionki:)

    https://www.facebook.com/photo.php?fbid=578717395478134&set=a.478126792203862.130458.469074499775758&type=1&theater

    OdpowiedzUsuń
  27. Posiadam mascarę z Eveline i jest bardzo dobra, a do tego tania :) Ja na chwilę obecną używam mascary z Yves Rocher :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ta Eveline polecala mi kolezanka z roku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyłączam się do polecenia jej :)

      Usuń
  29. Uwielbiam nr 2 - to moja ulubiona maskara! Nie wiem czy kiedykolwiek znajdę coś lepszego dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Z tych które zaprezentowałaś miałam tylko ta z Maybelline i byłam z niej zadowolona. Obecnie używam One by One oraz Illegal length z Maybelline i również jestem z nich zadowolona:)
    Dziękuję za odwiedziny mojego bloga. Była byś zainteresowana wspólna obserwacją?

    OdpowiedzUsuń
  31. Czytałam o tej Eveline na wizazu, dziewczyny polecały. Hean tez któraś z blogerek pokazywała u siebie. Ja nie wiem czy bym ją gdzieś u siebie dorwała. Nie byłam zwolenniczka tanich tuszy, ale po odkryciu I love extreme, stwierdziłam ze zacznę sięgać tez po te tańsze.
    Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  32. Ostatnio miałam wziąć tą z Maybelline, ale własnie ktoś mi kiedyś mówił, że koszmarnie skleja. Co prawda cena nie jest mocno wygórowana, ale nie wiem czy za te 25zł warto.

    OdpowiedzUsuń
  33. A ja nadal nie mogę odnaleźć swojej jedynej mascary, ale chyba sięgnę po tą z Maybelline

    OdpowiedzUsuń
  34. Colossal, jest jedną z moich ulubionych maskar :) Jestem zaskoczona, że tak długo Ci służy. Moje wyrzucam po upływie 3 - 4 tygodni, bo zaczynają się sypać :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja napradę zuzywam maskary co kilka miesiecy :) nie wiem czemu ;p a przeciez czesto sie nimi maluje :)

      Usuń
  35. kurcze duzo osob poleca tusze z eveline, a mi zawsze do nich nie po drodze :) jesli znajde cos pogrubiajacego, to sie skusze! :)

    OdpowiedzUsuń
  36. A mi Colossal nie sluzy i bardzo go nie lubie:(aktualnie najbardziej lubie Loreal Lash Architect 4D ,juz moje 3pod rzad opakowanie.Pozdrawiam !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie znam, ale na pewno wezmę go pod uwagę przy kolejnym zakupie :)

      Usuń
  37. Miałam nr. 2 ale jakoś nie polubiłyśmy się :( za to uwielbiam maskarę z Wibo tą zieloną jest dla mnie idealna :)

    OdpowiedzUsuń
  38. żadnej z nich nie miałam więc nie mam zdania :P

    OdpowiedzUsuń
  39. Uwielbiam maskare z Maybelline 100% BLACK i zapraszam do zapoznania się z moją opinią na jej temat :) http://cruel-opinion.blogspot.com/2013/07/mascara-maybelline-new-york-colossal.html

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszego pisania! dziękuję :)